„Musimy być gotowi najpierw dać się prowadzić intuicji, a później – działać zgodnie z jej wskazówkami: wprost i odważnie.”
— Shakti Gawain
Czasem pojawia się w nas pytanie: nie mogę dojść do swojej intuicji – co mogę zrobić, żeby ją odnaleźć?
I to pytanie jest bardzo ważne. Bo wbrew temu, co często słyszymy, intuicja rzadko znika. Ona raczej zostaje zagłuszona.
Z perspektywy pracy z częściami (IFS – Internal Family Systems) można powiedzieć, że dostęp do intuicji bywa przykryty przez inne części, które próbują nas chronić, kontrolować albo utrzymać w bezpieczeństwie opartym na logice i przewidywalności.
Dlaczego tracimy kontakt z intuicją?
W naszej kulturze bardzo mocno rozwijany jest umysł analityczny, logiczne myślenie i planowanie. I nie ma w tym nic złego.
Problem zaczyna się wtedy, gdy ten sposób funkcjonowania staje się jedynym dozwolonym.
Wtedy stopniowo tracimy kontakt z:
- ciałem,
- emocjami,
- subtelnymi impulsami,
- wewnętrznym czuciem „tak” i „nie”.
Zanim zdążymy coś „przemyśleć”, ciało często już wie, czy coś jest dla nas dobre, czy nie. Ale jeśli nie mamy z nim kontaktu, ten sygnał nie dociera do świadomości.
W modelu IFS można powiedzieć, że niektóre części przejmują bardzo silną rolę „zarządców” – analizują, planują, przewidują, próbują wszystko ogarnąć. Robią to w dobrej wierze, często po to, żebyśmy nie popełnili błędu albo nie poczuli bólu.
Jednocześnie odsuwają w cień inne części, które mówią ciszej – przez ciało, emocje i subtelne odczucia.
Intuicja a ciało
Jednym z najważniejszych kroków w odzyskiwaniu intuicji jest powrót do ciała.
Nie jako koncepcji, ale jako żywego doświadczenia.
Możesz zacząć od prostych pytań:
- co dzieje się w mojej klatce piersiowej, gdy o tym myślę?
- czy moje ciało się napina, czy rozluźnia?
- co czuję w brzuchu – ciepło, skurcz, spokój, niepokój?
- co dzieje się w nogach – czy mam kontakt z podłożem?
- jak reaguję, gdy stawiam granicę?
- jak reaguję, gdy ktoś ją przekracza?
To nie są pytania do „głowy”. To zaproszenie do kontaktu z wewnętrznym systemem sygnałów.
Z czasem okazuje się, że ciało mówi bardzo jasno – tylko nauczyliśmy się go nie słuchać.
Emocje jako język intuicji
Drugim kanałem dostępu do intuicji są emocje.
Emocje pojawiają się nie tylko w relacjach z innymi ludźmi, ale w każdej chwili życia – w pracy, w ciszy, przed snem i zaraz po przebudzeniu.
Można powiedzieć, że emocje są jak ogród. To, co w nim rośnie, zależy od tego, co było w nas wcześniej zasiane – doświadczeń, relacji, historii, ale też przekonań i sposobów radzenia sobie.
W pracy z częściami (IFS) emocje nie są problemem do usunięcia, tylko informacją od różnych części naszego wnętrza.
Kiedy pojawia się emocja, można zapytać bardzo prosto:
„Która część mnie tak się czuje?”
„Czego ona potrzebuje?”
„Co próbuje mi pokazać?”
Zamiast walczyć z emocją, zaczynamy ją rozumieć.
A wraz z tym pojawia się coraz większa klarowność.
Intuicja jako głębszy poziom czucia
Kiedy umysł się uspokaja, ciało jest słuchane, a emocje nie są tłumione – zaczyna pojawiać się coś jeszcze.
Cichy, wewnętrzny ruch.
Impuls.
Zgodność albo jej brak.
To właśnie często nazywamy intuicją.
Nie jest ona przeciwieństwem logiki.
Raczej jest innym kanałem informacji – bardziej subtelnym, ale bardzo precyzyjnym.
Albert Einstein powiedział:
„Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.”
Można to rozumieć bardzo praktycznie – sam umysł nie wystarcza, żeby dobrze czuć życie.
Jak wrócić do intuicji w praktyce?
Jest wiele dróg, które wspierają ten proces:
- praca z ciałem (np. Lowen, Feldenkrais, TRE),
- terapia (np. IFS, Gestalt, Somatic Experiencing),
- mindfulness i medytacja,
- taniec intuicyjny,
- praca z oddechem połączonym
- joga,
- ekspresja emocji w bezpiecznej przestrzeni,
- kręgi i spotkania w autentycznym kontakcie.
Nie chodzi o wybór „najlepszej metody”.
Chodzi o to, żeby znaleźć taką, która pomaga Ci wracać do siebie.
Proste ćwiczenie kontaktu z intuicją
Na początek może wystarczyć kilka minut dziennie.
Usiądź w ciszy lub przy spokojnej muzyce.
Połóż dłoń na klatce piersiowej i poczuj jej ciepło.
Zrelaksuj oddech.
Zamiast go kontrolować, pozwól mu się uspokoić.
Możesz wyobrazić sobie, że oddychasz przez serce – jakby to ono było centrum oddechu.
Po kilku chwilach zadaj sobie pytanie, na które potrzebujesz znaleść odpowiedź.
Nie szukaj odpowiedzi w myślach.
Zobacz, co pojawia się w ciele.
Może będzie to uczucie lekkości albo napięcia albo odwrotnie lekkości i rozluźnienia)
Może obraz (zwróć uwagę czy jest jasny czy ciemny)
Może impuls, którego nie da się od razu nazwać.
Zwróć uwagę na oddech czy się pogłębia czy spłyca..
Intuicja bardzo często mówi najpierw przez subtelne sygnały, a dopiero później przez słowa.
Powrót do wewnętrznego prowadzenia
Kiedy wychodzimy z ciągłego trybu działania i zatrzymujemy się, zaczyna się pojawiać coś bardzo pierwotnego.
Kontakt ze sobą.
W języku IFS można powiedzieć, że wtedy więcej przestrzeni dostaje Self – ta część nas, która potrafi widzieć, czuć, słuchać i prowadzić inne części z większą klarownością i spokojem.
Wtedy intuicja przestaje być czymś „do znalezienia”.
Zaczyna być czymś, co naturalnie się odsłania.
Nie jako spektakularny głos.
Raczej jako ciche, ale bardzo prawdziwe poczucie kierunku.
I jeśli nauczymy się go słuchać, może stać się jednym z najważniejszych przewodników w życiu.
Jeśli pragniesz pogłębiać kontakt z własnym ciałem i intuicją przez indywidualną terapię to bardzo serdecznie zapraszam Cię na sesję IFS w Krakowie bądź online.
